Poezja
 


 

 
 

amour

W objęciach miłości

Czymże jest słowo, gdy muśniecie warg
oznacza tak wiele choć w milczeniu drży.
Dotyk miłości ciało płonie, krzyczy
splecione w uścisku, obumarłe w zachwycie.

Różą rozkwita woń nagiego ciała,
tyś kroplą rosy na spierzchniętych ustach.
O bogini miłości o kwiecie rozkoszy
przenikasz do wnętrza rażąc namiętnością.

Miłość ślad znaczy na ścieżce życia,
niestrudzenie kroczę trwając w zaślepieniu.
Pytasz czemu milczę, lecz czym jest słowo,
bo miłość jest drogą, a milczenie mową

Małgorzata Karolewska


 

 



 


"Rozmowa"

Ty jesteś częścią, a ja stroną świata,
ty wiesz o Ziemi, a o mnie wie przestrzeń.
Jesteśmy wzajem tak jak zysk i strata,
gdy ty westchnieniem, ja jestem powietrzem.

Ja mam kształt własny, ty nie masz go wcale,
ja jestem świateł i cieni przyczyną.
Kiedy krajobraz w mych oczach zapalę,
to tylko wtedy możesz go ominąć.

Ty tworzysz światło, a ja formę światła,
która z ciemności postać blasku weźmie
i każdą gwiazdę, co z przeczuć twych spadła,
wyśni na jawie, by świeciła we śnie.

Ja jestem z Ziemi i na jej obszarze
mogę ci niebo zbliżyć lub oddalić.
Krwią swoją twoje pragnienia zagaszę,
nim gmach przestrzeni od nich się zapali.

Tyś jest budowlą, ja jestem jej stylem.
Kiedy natchnione wzrokiem do dotyku
kamienne nieba legną w ziemskim pyle,
ja będę jeszcze pojęciem gotyku.

Gdy wieczność stawać się zacznie na Ziemi
i obowiązki serca kamień przejmie,
ty będziesz trwaniem, które się nie zmieni.
Ja pragnę więcej: aby żyć śmiertelnie.

 

"* * *"

Między nami, to znaczy między mną i tobą.
Między mną, który jestem istnieniem dosłownym,
a więc krwią, sercem, łzą, westchnieniem, powietrzem,
między mną, który jestem otwartą przenośnią,
nie zniechęconym sercem i trzciną myślącą
o tobie, wciąż o tobie...

                             



                          
ZBIGNIEW BIEŃKOWSKI

"Gdybym był krzakiem świeżych, najczerwieńszych róż"

Gdybym był krzakiem świeżych, najczerwieńszych róż,
A umieją one świeże być! czerwone!
Ty ? oczy tylko (tak jak umiesz) zmruż,
A na ten rozkaz twój ? spłonę.

I choćby szary, martwy, stał się ze mnie proch,
I beznadziejna gruda z mogilnego dołu,
Ty ? znowu przyćmij tym zmrużeniem wzrok,
A róże trysną z popiołu.

 

"Intymny wiersz "

Warto, warto żyć,
Wtedy pachniałaś bzami,
Dziś znowu kupiłem flakonik,
Roztarłem kroplę na dłoni
I przeszłość wieje nad nami
Bzami.
Warto, warto żyć.
Mgławo jest za oknami,
Zaraz listonosz zadzwoni,
Ustami przypadam do dłoni,
Całuje cień twojej woni...
Przyjdziesz ? będziemy sami,
Jedyni i zakochani,
Chłonąc z czułością perfumy
W miłym uśmiechy intymnej zadumy:
"To my? Ja ? i ty?"
Wiesz? Wzdycham... I przez łzy
Powtarzam: warto, warto żyć...

 

"Milcząc"

Zakochanemu tak szczęśliwie,
Tak nieszczęśliwie, jak ja umiem,
Najlepiej spędzić noc w zadumie.
Nad czym? Nad niczym. Ale tkliwie.
Między zachodem a jutrzenką
Wdać się w milczenie, jak w rozmowę,
I powtarzać w myśli ? Norwidowe:
"Nic od ciebie nie chcę, śliczna panienko

 

"Trudy majowe "

Trzeba kochać po majowemu,
Jak najgłupiej i jak najprościej,
Cierpieć, ginąć, nie wiedząc czemu,
Nie dla ciebie, lecz dla miłości.

Zaplątany w zabawę bzową,
Musisz w gąszczu wikłać się rośnym
I roztrącać węszącą głową
Zgiełk i trzepot wesołej wiosny.

Nocą długo kochać w ogrodzie,
Potem spacer w mrok samotności,
Wolno, smutnie, bo tak się chodzi
Za pogrzebem swojej młodości.

I tak krocząc za karawanem
Umajonym szczęściem zielonem,
Mruczeć głupstwa nieporównane,
Głupstwa niczym niezastąpione.

 

"Wspomnienie"

Mimozami jesień się zaczyna,
złotawa, krucha i miła,
To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
która do mnie na ulicę wychodziła.

Od twoich listów pachniało w sieni,
gdym wracał zdyszany ze szkoły,
a po ulicach w lekkiej jesieni
fruwały za mną jasne anioły.
Mimozami zwiędłość przypomina
nieśmiertelnik żółty ? październik.
To ty, to ty, moja jedyna,
przychodziłaś wieczorem do cukierni.

Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,
w parku płakałem szeptanymi słowy.
Księżyc z chmurek prześwitywał jesienny,
od mimozy złotej majowy.

Ach czułymi, przemiłymi snami
zasypiałem z nim gasnącym o poranku,
w snach dawnymi bawiąc się wiosnami,
jak ta złota, jak ta wonna wiązanka.

                                                                     JULIAN TUWIM

 

"Zasypiając "

Ciało zasypiając
szepcze do siebie
poufnie
jesteś jedyne niepowtarzalne

czujesz o moja dłoni
ciepło moje
czy czujesz jak żyję pulsuję
pod tobą
czujesz jak się prężę
węszę zdobycz

Tamtej nocy
moje ciało pragnęło
pożądało twojego
skradało się
skakało do gardła

Zasłony
jak bandaże
spowiły związały
utaiły ranę twego ciała

jak wyjąć
wyłuskać
z tych zasłon
słów gestów
jak wydobyć
twoją cielesność
wyjawić
płeć

Nasze ręce
były mądrzejsze od nas
usta mądrzejsze od słów

byliśmy jak
zwierzęta zanurzone
w przyśpieszonym oddechu

zwierzęta
które rozmnożyły się
tak zatrważająco
nieobliczalnie
w XX wieku

zwierzęta tajemnicze
które urodziły boga
a potem go zabiły

 

"Jak dobrze "

Jak dobrze Mogę zbierać
jagody w lesie
myślałem
nie ma lasu i jagód.

Jak dobrze Mogę leżeć
w cieniu drzewa
myślałem drzewa
już nie dają cienia.

Jak dobrze Jestem z tobą
tak mi serce bije
myślałem człowiek
nie ma serca.

 

"Ewa"

Wychodzisz
z moich oczu rozebrana
szorstkie
muszle kolan
z różowym środkiem
otwierają się
w nocy
białe skrzydło
pachwina anioła
zamyka się powoli
i słona rosa miłości
pokrywa skórę


                                                                     TADEUSZ RÓŻEWICZ

"Pejzaż"

Usypia horyzont w kąciku twych ust
i powracają chmury i słońce
łagodniejsze półwyspy prosić
o miękkie nory twoich oczu
na legowisko

W dalekich krajach
białe dłonie mnichów
zarzynają młode daniele
i na kamiennych posadzkach swoich domów
rozkładają skóry miękkie
dla jednej stopy twojej

Rano kiedy szyję podnosisz leniwie
ręce złodziei podsuwają ci
grzebienie z kości słoniowej
i najpiękniejsze konie
przybiegają pod okno

 

"Musisz mi pomóc "

Kocham za siebie, kocham za ciebie,
Kocham jeden za dwoje.
Słońce po niebie, księżyc po niebie,
Gwiazdy po niebie, chmury po niebie ?
Wszystko spoczywa na mojej głowie!

Musisz mi pomóc, musisz mi pomóc,
Swoją miłością musisz mi pomóc;
Musisz pokochać mnie więcej,
Bliżej wyciągać kochane ręce
Musisz!

Sam nie podołam, sam nie dam rady
Unieść tyle miłości.
Księżyc i gwiazdy, chmury i słońce,
Lody wciąż łamać, ciągle i ciągle,
Sił mi brakuje, o pomoc proszę!

Musisz mi pomóc, musisz mi pomóc,
Swoja miłością musisz mi pomóc,
Musisz pokochać mnie więcej,
Bliżej wyciągnąć kochane rece
Musisz!

Musisz mi pomóc, musisz mi pomóc,
Swoja miłością musisz mi pomóc,
Musisz pokochać mnie mocniej,
Żebym się nie mógł w głęboka wodę
Rzucić!

 

 

"Pieśni - PIEŚŃ IV "

Złota to strzała i krom wszego jadu była,
Którą mię niepochybna Miłość ugodziła;
Bo ja w swym miłowaniu troski nie najduję,
Owszem, radość na sercu niewymowną czuję.

Nie to niewola służyć: ale służyć temu,
Kto twych posług niewdzięczen, to się nawiętszemu
Nieszczęściu równa; tobie dzięka bądź, Miłości,
Iżeś mię uchowała takowej żałości.

Ma to twarz twoja, panno wszech piękniejsza w sobie,
Że człowiek rad i nierad musi służyć tobie;
Ale to zaś niosą twe święte obyczaje,
Że, by kto mógł być wolen, raczej ci się daje.

Chciałbym tak być szczęśliwy i życzyłbym sobie,
Abych już tę na wieki łaskę znał po tobie;
A bodaj ta wdzięczna twarz odmiany nie znała,
Byś dobrze i Sybillę laty przerównała!

                                                  Jan Kochanowski

 

 

 

 

 

 

 

 

"Sen"

 


 

 

Uciekałem przez sen w nocy,
Mając skrzydła ku pomocy,
Lecz mię miłość poimała,
Choć na nogach ołów miała.
Hanno, co to znamionuje?
Podobno mi praktykuje,
Że ja, będąc uwikłany
Tymi i owymi pany,
Wszytkich inszych łatwie zbędę
Tobie służyć wiecznie będę.

                                                                    Jan Kochanowski

 

 

 

 

 

 

 

 

"Dwa słowa"

 

Gdy sam na sam z tobą siedzę,
Nie mam czasu o nic pytać:
Patrzę w oczy, ustek śledzę,
Chciałbym wszystkie myśli czytać
Wprzód, nim w oczętach zaświecą;
Chciałbym wszystkie słówka chwytać!
Wprzód, nim od ustek odlecą;
I nie potrzeba tłumaczyć,
Co chcę słyszeć, co zobaczyć.
Rzecz nietrudna i nienowa.
Moja luba! te dwa słowa:
Kocham Ciebie, kocham Ciebie.
Innego nie chcę widoku,
Kiedy z tobą będę w niebie;
Tylko niech te dwa wyrazy,
Napisane w twoim oku,
Odbite po tysiąc razy,
Widzę wszędzie wkoło siebie.
I innej muzyki w niebie
Nie chcę od wschodu jutrzenki
Słyszeć do zachodu słońca;
Kocham Ciebie, kocham Ciebie!
Dość mnie tej jednej piosenki
Z wariacjami bez końca.

 

 

                                                                 Adam Mickiewicz

 

 

 

 

 

 

 

 

"Gucio zaczarowany"

 

Między mną i nią był stół, na stole szklanka.
Spierzchnięta skóra jej łokci dotykała lśniącej powierzchni.
W której odbijał się zarys cienia pod pachą.
Kropla potu gęstniała nad falistą wargą.
A przestrzeń między mną i nią dzieliła się nieskończenie,
Hucząca pierzastymi strzałami Eleatów.
Nie wyczerpie jej rok ni sto lat podróży,
Gdybym przewrócił stół, co byśmy spełnili.
Ten akt, nie-akt, bo zawsze potencjalny
Jak zamiar wejścia w drzewo, w wodę, w minerały.
Ale ona też patrzyła na mnie jak na pierścienie Saturna
I wiedziała, że wiem, jak nikt nie dosięga.
Tak stanowiona była człowieczość i tkliwość.

 

 

                                                               Czesław Miłosz

 

 

 

 

 

 

 

 

"Miłość"

 

Miłość to znaczy popatrzeć na siebie,
Tak jak się patrzy na obce nam rzeczy,
Bo jesteś tylko jedną z rzeczy wielu.
A kto tak patrzy, choć sam o tym nie wie,
Ze zmartwień różnych swoje serce leczy,
Ptak mu i drzewo mówią: przyjacielu.

Wtedy i siebie, i rzeczy chce użyć,
Żeby stanęły w wypełnienia łunie.
To nic, że czasem nie wie, czemu służyć:
Nie ten najlepiej służy, kto rozumie.

 

 

                                                                    Czesław Miłosz

 

 

 

 

 

 

 

 

"Zaśpiew "

 

Lustra, w których widziałam kolor moich ust,
Kto idzie tam, kto sobie dziwi się na nowo?
Naszyjniku z kamieni agatu, zgubiony i rozsypany,
Jaka mrówka ciebie odwiedza w rozrośniętym lesie?
Haftko oderwana w miłosnym pośpiechu
Leżysz na dnie jakiej wielkiej rzeki?
Płaczu mój, kiedy odchodził ode mnie przyjaciel,
Dlaczego ciebie przypomnieć nie mogę?
Wczoraj to było a nie wiem czy było.
Wybiegłam do szkoły a wracam o lasce, przygięta i sucha.
Siostry moje z rzymskich grobowców, chciałam być jedyna,
Ale zakrywają mnie, prowadzą mnie w te same wrota.

 

 

                                                                          Czesław Miłosz

 

 

 

 

 

 

 

 

"Nowa miłość "

 

Nie wierzę w to,
że wszystko było już,
pozwólcie mi
na jeszcze parę róż:
Jeszcze tylko raz pokochać,
ach, jeszcze jeden raz!
Nie pragnę wciąż
królewną z bajki być,
lecz serca dzwon
niech nie przestaje bić.
Jeszcze tylko raz pokochać.
ach, jeszcze jeden razi
W tę nową miłość
pobiegłabym tak,
jak rusza w drogę
księżyc i ptak,
tę nową miłość
umiałabym wziąć,
tak jak się bierze
rumianki do rąk.
Nie wierzę w to
że prześnił się mój czas,
pozwólcie mi
na jeszcze parę gwiazd:
Jeszcze tylko raz pokochać,
ach, jeszcze jeden raz!
Jeszcze tylko raz usłyszeć
szalony serca głos,
a potem ? wielką ciszę,
a potem ? noc...

 

 

                                                       Agnieszka Osiecka

 

 

 

 

 

 

 

 

"Zapomniane pocałunki "

 

Kto liczy nasze pocałunki,
kto na nie zważa?
Ludzie mają troski i sprawunki,
Bóg światy stwarza...
Zapomniane przez nas dwoje ich różowe mnóstwo
spada na dno naszych dusz,
jak płatki miękkich, najpiękniejszych róż...
Tam leżą i ciasno zduszone na sobie
słodkim olejkiem się pocą,
który rozpachnia się w nas każdą nocą
i każdym ranem,
i życia zwykłego jesienne ubóstwo
czyni róż krajem, perskim Gulistanem.
Kto nasze pocałunki liczy?
Kto na nie zważa?
Bóg światy stwarza,
nie zapisuje w księgach słodyczy...

 

 

                                                  Maria Pawlikowska -Jasnorzewska

 

 

 

 

 

 

 

 

"Więc można kochać... "

 

Więc można kochać i nie wiedzieć o tym?
Po przypadkowym, najkrótszym spotkaniu
Dłoń sobie wzajem podać w pożegnaniu
I w dusz spokoju odejść ? z bezpowrotem...

Lecz już nazajutrz, ledwo po rozstaniu,
W dzień ów zabłądzić pamięci przelotem
I stając, jakby przed czymś cudnym, złotem,
Uczuć się nagle sercem ? na wygnaniu!

I odtąd wracać wstecz, wciąż i na próżno,
Przesiewać przeszłość wspomnienia przetakiem,
By coś w niej znaleźć, co było żywotem!

Lecz smęt mży jeno szarym suchym makiem,
Jak proch w klepsydrze, co szemrze: "Za późno!..."
Ach, można kochać i nie wiedzieć o tym!

 

 

                                                                            Leopold Staff

 

 

 

 

 

 

 

 

"Kochać i tracić... "

 

Kochać i tracić, pragnąć i żałować,
Padać boleśnie i znowu się podnosić,
Krzyczeć tęsknocie "precz!" i błagać "prowadź!"
Oto jest życie: nic, a jakże dosyć...

Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w ton za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie.

 

 

                                                                              Leopold Staff

 

 

 

 

 

 

 

 

"Kto miłość zna? "

 

 

 

 

Kto miłość zna? Kto, duszą obłąkany,
Wypił zabójczy i najsłodszy jad,
A z martwych ożył nim, jak rosą kwiat?
Kto ssał miód z krwawych ust serdecznej rany?

Kto oddał wszystko, żebrakiem być rad,
Kto niewolnikiem sprzedał się w kajdany,
A został królem wszech gwiazd obwołany
I zdobył nowy, nieodkryty świat?

Kto w przepaść rzucił się bez den, bez den,
A wpadł w róż obłok na zawrotny sen,
Którym odurza woń upojna, miękka?

Kto, pokorniejszy od przydrożnych ziół,
Pod stopy padał czołem w pyl, a czul,
Że się najwyżej wznosi, kiedy klęka?

                                                                        Leopold Staff

 
Kalendarz
 
 Iść ciągle być
w tej podróży
Którą ludzie prozaicznie
życiem zwą
Iść, ciągle iść
jak najdłużej
Za plecami mieć
nadciągającą noc
Z najprostszych słów
swój poranny
składać wiersz
W kolorach dwóch
raz zobaczyć to
co niewidzialne jest
Reklama
 
Romantyczne
 




Dziwna ta droga, jak kartki z kalendarza, Kolejne poranki zmieniają się jak w kalejdoskopie. Dzień składa się z czekania, zbudowany jest z pragnień. Jak niewiele trzeba do szczęścia... dużo zależy nie tylko od nas. Wierzysz w znaki ? Pojawiają się co pewien czas na mapie naszego życia. Jedne ostrzegają ,inne nakazują, jeszcze inne uczą. Zmuszają do pokonania trudności, im trudniej tym jesteśmy mocniejsi, tym bardziej silniejsi. Czy odnajdujesz na swojej drodze te znaki ? To jest droga do szczęścia. Nie szukajmy ich sami , to one odnajdą nas każdego dnia Są ukryte w najbardziej nieoczekiwanych miejscach. To słowa,zdarzenia, barwa czyjegoś głosu. Czy je ostatnio dostrzegłeś ?
Mija czas
 

Takie sobie
 

 Seks przedmałżeński -
zapobieganie poczynaniom
konkurencji.

Koleżanka.
Osoba przeciwnej płci
która ma "to coś"
co powoduje,
ze absolutnie nie
masz ochoty się
z Nią przespać.

Serce nigdy nie
ma zmarszczek.
Ono ma blizny.

Nie sztuka pokochać,
znacznie trudniej wytrwać.
 
Jesteś już ... 16267 odwiedzający ...dziękuję :)
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=